sobota, 21 czerwca 2014

Prolog

AKCJA ROZWINIE SIĘ W PÓŹNIEJSZYCH ROZDZIAŁACH! 
ZAPRASZAM!

 
***Clary***
21 czerwiec - sobota.
"Drogi Pamiętniku. 
Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy.
Mijają 4 lata odkąd znam moją najlepszą przyjaciółkę Lily.
Z tej okazji wybrałyśmy się do wesołego miasteczka na które zawiózł nas mój brat - Michael.
Było tam wspaniale! Na samym początku wybrałyśmy się na kolejkę górską. 
Trasa  jej była dosyć długa, a prędkość bardzo szybka. 
Następną atrakcją była beczka śmiechu - nie wiem czemu ale to podobało mi się najbardziej.
Po niej poszłyśmy na Diabelski Młyn. Nie lubiłam tego. Ba nawet nienawidziłam. Jak chciałam za strajkować to Lily robiła swoją błagalną minę - nie mogłam jej odmówić. 
Zawsze się boję że to giga koło się zatrzyma i będę siedzieć na samej górze, tym bardziej że mam lęk wysokości. 
Tym razem nic się nie stało. Tym razem. Próbowałam nie patrzeć w dół, niezbyt mi to wychodziło. 
Przyjaciółka natomiast mocno złapała mnie za rękę. Wiedziała że to według mnie wysoko, ale nie miała pojęcia że nie lubię tego koła. 
Gdy w końcu zeszłyśmy z tego strasznego urządzenia udałyśmy się do budki z pluszakami. 
Lily wygrała jednorożca natomiast ja pingwina.
Razem z naszymi nagrodami udałyśmy się w ciche miejsce - park, który był niedaleko. 
Tam wręczyłyśmy sobie nasze drobne upominki z okazji rocznicy. 
Od Lily dostałam bransoletkę z napisem BFF i nasze wspólne zdjęcie oprawione w ramkę, ja natomiast dałam przyjaciółce naszyjnik z napisem Friends oraz zestaw bransoletek. Po paru minutach zadzwonił mój brat że za chwile jedziemy do domu. 
Ten dzień uważam za udany!"
Napisałam i zamknęłam notatnik.
Tak, tak, tak prowadzę pamiętnik. Zapisuję tu wszystkie najważniejsze wydarzenia, przeżycia i swoje uczucia. Jest on pilnie przeze mnie strzeżony. Nie wyobrażam sobie żeby kto zabrał mi go i przeczytał wszystko od deski do deski. Moim tajnym miejscem gdzie się znajduje jest ostatnia półka w szafie. Nikt jeszcze nie pomyślał żeby tm zajrzeć i niech tak lepiej pozostanie.
Jest godzina 22:15. Zabrałam piżamę i udałam się do łazienki gdzie wzięłam długą i odprężającą kąpiel a następnie położyłam się w łóżku. Na nocnym stoliku leżała książka, zabrałam ją do ręki a następnie zaświeciłam latarkę i otwarłam na zaznaczonej stronie.
Lubiłam czytać. Fajnie jest się wcielić w czyjeś życie i przeżywać z nim jego wszystkie problemy, one są o wiele ciekawsze od naszych własnych. Eve z "Zdradzona", nie miała już nikogo. Odwrócili się od niej przyjaciele bo ktoś coś o niej źle powiedział. To na przykład z złamanym paznokciem nie ma szans. Nie ma nawet co porównywać.
Nie minął jeden rozdział a już poczułam że moje powieki robią się senne.
Zamknęłam książkę, odłożyłam ją na stoliczek, zgasiłam latarkę i odpłynęłam w głęboki sen.

*Lili*
 Po niezapomnianej wizycie w wesołym miasteczku wróciłam do domu, gdzie wzięłam szybki prysznic.Nadal nie mogę uwierzyć w to że znamy się już cztery lata...Pamiętam jak przeprowadziłam się tutaj do Los Angeles, zrobiłam to dlatego że miałam dość.Zawsze obrażano mnie w szkole,ludzie wierzyli w jakieś głupie plotki dziewczynie z mojej klasy.Dobra.Wróćmy do szarej rzeczywistości, gdy wyszłam z kabiny owinięta ręcznikiem ruszyłam do mojego pokoju gdzie przebrałam się w piżamę.Położyłam się na łóżku i sięgnęłam po laptop który leżał pod nim,po czym weszłam na różne portale społecznościowe.
-Lili!Chodź na dół!-usłyszałam głos mojej mamy.
-Tak?-spytałam będąc już na dole.
-Jutro cały dzień jestem zajęta więc zostaniesz z Nathan'em?-spytała wyczekując mojej reakcji. Nathan- to mój mały braciszek,ma już skończone cztery lata.
-Emmmmm..No dobrze.-po długim namyśle zgodziłam się.
-Dziękuje..-powiedziała moja rodzicielka i mnie mocno przytuliła.-A teraz marsz na górę spać!
-No okey..Już idę.-odparłam i ruszyłam do swojego pokoju,gdzie wyłączyłam laptopa i położyłam się spać.
~♥~
Yolo!
Jest prolog!
I jak wrażenia?
Pozdrawiamy,
Paulina i
Roksana ;33